Pięćdziesiąt żeńskich załóg wyjedzie  w trasę ósmej edycji rajdu „MotoBabki”, który odbędzie się  2 kwietnia 2017 r. Organizatorem wydarzenia, zaskakująco łączącego „Dzień Kobiet” z „Prima aprilis” jest Stowarzyszenie Miłośników Starych Samochodów i Motocykli „Mikrus” z Fiałkowa. Uwaga: lista jest już prawie pełna, więc część zainteresowanych nieuchronnie trafi na listę rezerwową. Warto się spieszyć z decyzją o starcie.

Panie mają do przejechania 56 km. Oprócz czasu, w klasyfikacji końcowej brane są pod uwagę punkty uzyskane podczas licznych konkurencji zręcznościowych i testów wiedzy.  Sztandarową konkurencją jest lot na miotle. Oprócz niej uczestniczki w jeździły kombajnem (oceniana będzie precyzja przejazdu), liczyły słomki w stogu siana, jadły drożdżówki na czas, strzelały do dwunożnego jelenia, kierowały ruchem drogowym, pompowały, ustalały bez zaglądania do środka zawartość portmonetki i szukały po wsi po bocianów. O pozostałych konkurencjach dowiedzą się na miejscu, w końcu primaaprilisowość zobowiązuje organizatorów, żeby czymś uczestniczki zaskoczyć.

- Z roku na rok lista zapełnia coraz szybciej, ale nie chcę robić imprezy masowej. Dwieście kilkadziesiąt pań to ilość optymalna, żeby wszystko dobrze rozkładało się w czasie i zabawa była przednia. Samochody wyjeżdżają co 2 minuty, więc przy takiej ilości załóg sam start trwa ponad półtora godziny. Oprócz dobrej zabawy, zapewniamy odlotową atmosferę. Wszyscy na tę okoliczność się przebieramy. W tym roku inspiracją jest wczesny PRL i głęboka komuna, czyli lata 50. i 60.  – mówi komandor rajdu Zbigniew Kopras, który podczas tegorocznych „MotoBabek” będzie mechanikiem wyjętym z warsztatu samochodowego sprzed 60 lat.

Znaczna część eksponatów, które składają się na wystawę tworzonego Muzeum Sztuki Inżynieryjnej „Kopras”, pochodzi z czasów PRL.  W należących do Zbigniewa Koprasa budynkach wokół Okręgowej Stacji Kontroli pojazdów w Fiałkowie i na placu przed nimi znajduje się kilkaset motocykli, motorowerów i samochodów. Zobaczyć je wszystkie w jednym miejscu, to nie lada gratka dla każdego fana polskiej motoryzacji. Komandor prowadzi też pracownię praktycznej nauki zawodu: mechanik motocyklowy. 

- Jak wyglądały kobiety tamtej epoki? Odpowiedzi na to pytanie można poszukać w filmach, czasop[ismach kobiecych z tamtych czasów, ale i motoryzacyjnych  – mówi Zbigniew Kopras, pokazując stare numery „Motora” i innych magazynów. - Kobiety  nosiły  rozkloszowane spódnice, wcięte i wysokie. Miały na sobie  obcisłe bluzki uwydatniające kształty. Z wzorów najmodniejsze były grochy i groszki. Czasem panie nosiły marynarki.  Włosy miały zazwyczaj natapirowane i poddane trwałej ondulacji, często upięte chustką.  Niekiedy włosy miały proste, z chustką zwiniętą z przodu. Na nogach królowały buty na koturnach i pończochy barwy cielistej - dodaje. Wśród prezentowanych nam okładek „Motora” królują okładki „plakatowe” - przedstawiające panie za kierownicą lub przy samochodzie. Wyjątek stanowi jedna z 1956 r., nie mająca nic wspólnego z motoryzacją, ale z wczesnym PRL-em jak najbardziej - to okładka żałobna „Motora” z 1956 r., poświęcona Bolesławowi Bierutowi, prominentnego polityka tamtego okresu. 

Życzymy wszystkim zmotoryzowanym Paniom, które zamierzają wystartować w ósmych „MotoBabkach”, udanej zabawy i jak najwyższych lokat na mecie.

Zgłoszenia udziału należy kierować – telefonicznie: 792 148 069, 512 074 358, lub e-mailowo: mikrus.rajdy@gmail.com, kopras@op.pl. Opłata wpisowa: 35 zł od osoby.

AM, fot. A. Mendrala

Data wydarzenia: 
2017-04-02 09:00