Od dekady ulicami polskich miast i wsi w uroczystość Objawienia Pańskiego przechodzą Orszaki Trzech Króli. Są one radosną i rodzinną formą spędzenia czasu, nawiązaniem do tradycji, a dla wielu wyznaniem wiary w Syna Bożego narodzonego z Maryi w Betlejem. Orszakom patronuje w Polsce Fundacja Orszak Trzech Króli, która wspiera organizatorów materiałami, udostępnia scenariusze, zapewnia ubezpieczenia wspomagając obecnie już ponad 750 miejscowości!

W niedzielę, 6 stycznia 2019 roku już po raz czwarty Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Konarzewa. Tak rodzi się dobra lokalna tradycja świętowania wspomnienia wizyty i pokłonu Mędrców ze Wschodu w Betlejem. Od czterech lat niezmiennie orszak wychodzi z kościoła parafialnego, podążając do Szkoły Podstawowej, przed którą rozgrywają się sceny dramatu – Mędrcy stają przed Herodem, pytają o drogę, odbywa się konsultacja, a po niej cały orszak udaje się w dalszą drogę, by odnaleźć Dzieciątko wraz z Rodzicami.

Tak było i w tym roku. Postaci Kacpra, Melchiora i Baltazara odgrywali Michał Pawlik, Adam Rasztorf i Paweł Hausa, w Heroda wcielił się Mirosław Garcek, a posłem rzymskiego cesarza zwołującym spis ludności był Rafał Grębowicz. To nasi stali aktorzy.

Orszak ze sztandarami, przy dźwięku werbli prowadziła gwiazda betlejemska, niesiona przez Zuzię Płotowiak. Towarzyszyli nam pasterze, dworzanie Heroda, arcykapłan jerozolimski i aniołowie, którzy powitali uczestników Orszaku wierszem i cukierkami. Prawdziwą furorę robił nieproszony uczestnik wydarzeń – diabeł (Dariusz Dudkowiak), który bezskutecznie usiłował zniechęcić małych i dużych uczestników do podążania w kierunku Dzieciątka.

W Świętą Rodzinę wcielili się tym razem Magda, Michał i Jasiu Kemnitzowie (Janek ma zaledwie pół roku i była to jego pierwsza i najważniejsza rola w Orszaku). Młode małżeństwa z naszej parafii, spodziewające się dziecka około połowy roku mogą aspirować to odegrania tej roli w roku 2020. Aktorami w Orszaku Trzech Króli są jednak wszyscy uczestnicy, dzieci przebrane za pastuszków, aniołów i królów, dorośli w koronach na głowach, przypadkowi przechodnie, przejeżdżający samochodami, jak również policja i Straż Gminna zapewniająca nam bezpieczeństwo (za co wielkie dzięki!).

W Orszaku każdy ma swoją rolę do odegrania – i ten, kto pięknie śpiewa kolędy i ten kto mruczy pod nosem. Każdy, kto dołączy do kolorowego pochodu włącza się w poszukiwanie innego wymiaru życia, którym dla wielu jest wiara.

Orszak Trzech Króli to kolejna szansa na zrobienie czegoś razem, ku radości i budowaniu wspólnoty. Jeden z naszych okrzyków brzmi: „Nie szukaj znaków – wyrusz w Orszaku!” Zapraszamy więc do Konarzewa za rok!

Ks. Krzysztof Różański
proboszcz Konarzewski

Foto. Sławomir Kaczmarek. Galeria z wydarzenia - tutaj