Cztery klasy ze Szkoły Podstawowej nr 2 im. I. J. Paderewskiego w Skórzewie przystąpiły do programu edukacyjno – humanitarnego „Face to Face with the World”. Uczniowie i wychowawcy ze Skórzewa mają za sobą spotkania online z dziećmi i ich wychowawcami z Afryki i Azji. Najpierw współpracę podjęła klasa 3a, potem do programu przystąpiły trzy klasy pierwsze. Współpracują z placówkami oświatowymi z Kenii, Ugandy i Pakistanu.

- Program pomaga szkołom w Polsce w nawiązaniu kontaktów i prowadzeniu zajęć online, wspólnie ze szkołami i instytucjami społecznymi z Afryki, Azji i Bliskiego Wschodu. Uczestniczy w nim obecnie 280 polskich szkół i ponad 40 instytucji edukacyjnych ze świata. Jego istotą jest szerzenie tolerancji. Uwrażliwia na problemy i sytuację życiową innych. Współpracują ze sobą nauczyciele i uczniowie. Walczymy z rasizmem i ksenofobią – tłumaczy Anna Hora - Lis, polonistka ze szkoły w Gliwicach, która 6 lat temu go stworzyła.

Uczestnictwo w projekcie daje dzieciom możliwość poznawania innych kultur i tradycji, ale także jest kursem szacunku do drugiego człowieka, płaszczyzną budowania przyjacielskich relacji i wrażliwości społecznej. Dzieci, poznając różnice i podobieństwa, między ich życiem i nauką a życiem i nauką ich rówieśników, uświadamiają sobie wartość tego, co mają. Uczniowie dostrzegają przydatność znajomości języka angielskiego w porozumiewaniu się, stają się otwarte i przełamują bariery.

- O akcji dowiedziałam się z Facebooka w sierpniu. Pierwszym krokiem była adopcja chłopca z Ugandy online. Zobowiązałam się, że do comiesięcznych przelewów na edukację i utrzymanie dziecka, wiedząc, że mogę przez to umożliwić mu zdobycie wykształcenia, co ma szansę przełożyć się na jego lepszą przyszłość. Przeczytałam również, że innym z założeń projektu jest edukowanie dzieci poprzez kontakt online z rówieśnikami z Afryki czy Azji. Wiedziałam, że gdy tylko zacznę we wrześniu pracę z dziećmi, zaproponuję im udział w projekcie. Z pełnym poparciem dyrekcji szkoły, rodziców i uczniów klasy 3a, wystartowaliśmy z projektem po rozpoczęciu roku szkolnego – mówi Edyta Barszczewska, inicjatorka współpracy i wychowawczyni klasy 3a.

- Naszymi partnerami jest klasa w „Kiwenda Village Success Junior School” w Kampali w Ugandzie. Mamy za sobą już kilka lekcji online. Poznajemy się, doskonalimy umiejętności językowei, śpiewamy piosenki, gramy na flażoletach. Pokazaliśmy młodym Ugandyjczykom naszą salę, szkołę, boiska. Mój odpowiednik po drugiej stronie - Anthony Wiliam Kaweesa - przesyła nam zdjęcia i informacje, a ja podobną korespondencję przesyłam jemu - opowiada Edyta Barszczewska. We wrześniu zorganizowała zbiórkę szczoteczek i past do zębów dla sierocińca, w którym mieszkają uczniowie zaprzyjaźnionej szkoły. Pełna paczka 2 tygodnie temu została wysłana do Kampali.

Do projektu, idąc w ślady koleżanki, postanowiły przystąpić wychowawczynie wszystkich klas pierwszych w Szkole Podstawowej nr 2 w Skórzewie.

- Współpracujemy z jedną z klas z „Girl’s Care Initiative” z Nairobi w Kenii. Nasze dzieci są młodsze, wiec nie posiadają jeszcze takich kompetencji językowych, jak trzecioklasiści, ale to na nie działa. Fakt, że się łączyły z dziećmi z Kenii, że odmachiwały sobie „do kamery”, prezentowały przygotowane wcześniej materiały i możliwość powiedzenia czarnoskórym przyjaciołom „My name is…” wywoływał niemałe emocje. Mamy za sobą jedno spotkanie, które poprzedził trening, żeby jak najlepiej wypaść podczas połączenia. Dzieci przedstawiły się sobie i zaśpiewały piosenkę. Wciąż tym żyją - mówi Anna Czyż, wychowawczyni klasy 1b.

- Współpracuję z placówką w Ugandzie, ale z innej miejscowości niż koleżanka z klasy trzeciej. Razem z Piusem Mugisa, koordynatorem klasy z Kagadi, dostrzegamy wiele korzyści w zachowaniu naszych dzieci, które pojawiły się po wideo-spotkaniu. Dzieci są ciekawe świata, interesują się tym, co widziały, zadają pytania dotyczące różnic. Dowiadują się, że świat w różnych miejscach wygląda inaczej – mówi Karolina Sowińska, wychowawczyni klasy 1a. - Mamy za sobą autoprezentacje obu stron w języku angielskim, solidnie powtórzoną, bo każdy się przedstawiał i wszyscy obserwowali powitania pozostałych dzieci, z obu grup. Pokazaliśmy nowym znajomym naszą klasę i prace plastyczne, a oni nam - trochę swojego świata. Spotkaniu towarzyszyło wiele pozytywnych emocji. Dzieci śpiewały i tańczyły. Z niecierpliwością czekają na kolejne połączenie – dodaje nauczycielka.

- Uczniowie mają za sobą dwa spotkania na żywo z podopiecznymi „Sky Welfare Foundation Tikka” z Sialkot, a ja kilka rozmów z Aamirem Yaved’em, ich opiekunem. Dzieci nie mogły doczekać się piątku i kolejnego spotkania z Pakistanem. Kolejne przywitanie się po angielsku, zadawanie prostych pytań, wysłuchanie odpowiedzi i radość w oczach pakistanskich dzieci. Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. Uczymy się cieszyć tym, co mamy. Naszym nowym znajomym wysłaliśmy odrobinę słońca. Dzieci śpiewały po angielsku i po polsku przygrywając na własnoręcznie wykonanych instrumentach. Zabraliśmy naszych przyjaciół na wirtualny spacer po szkole. Po spotkaniu niektóre dzieci próbowały nawet naśladować śpiew w języku urdu. Było wesoło – relacjonuje Małgorzata Małecka, wychowawczyni klasy 1c.

Ze względu na stereotypy placówkom z Pakistanu trudniej znaleźć partnerów w Polsce, niż tym z Afryki. Warto jednak, zamiast ulegać wpływom propagandy, dostrzegać drugiego człowieka.

- Fundacja, z którą współpracujemy, otacza opieką dzieci, które żyją w trudnych warunkach, wśród nich nie brakuje sierot i półsierot. Stara się zapewnić im lepszy start. Dlatego się zdecydowałam. Zbliża się sroga zima na przedgórzu Himalajów w Pakistanie, której towarzyszą 40-stopniowe mrozy. Podopieczni Fundacji potrzebują butów i ciepłych swetrów. Klasa1 c włączy się w pomoc – opowiada wychowawczyni. 

Współpraca, nawet na odległość, zbliża ludzi, mimo różnic, budzi empatię i ochotę niesienia pomocy tym, którzy jej potrzebują.

Adam Mendrala fot. Archiwum Edyty Barszczewskiej, Anny Czyż, Karoliny Sowińskiej i Małgorzaty Małeckiej graf. „Face to Face with the World”