Genowefa i Franciszek Samolak przeżyli razem 63 lata. 60 pod wpólnym nazwiskiem, a 3 jako para przyjaciół. Bliskość kolei ewidentnie zbliża ludzi do siebie. Franciszek wypatrzył swoją rówieśniczkę Genowefę już na peronie. Oboje wówczas jeździli pociągiem do Poznania, do pracy. On wsiadał do tego samego wagonu co Genowefa, a ona siadała w pobliżu Franciszka. Zaiskrzyło na trasie Dopiewo - Poznań - Dopiewo.

Pan Franciszek jest zawodowym kierowcą, pracował w POSIR „Chwiałka”, w PTTK Poznań i dawnych zakładach PWiK (obecny Aquanet). Pani Genowefa początkowo pracowała w Instytucie Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Plewiskach, później zajęła się domem, sadownictwem i uprawą roli. Pan Franciszek żartuje: „żony od dziabaczki nie można było oderwać, ogromnie lubiła pracę w polu”. Państwo Samolakowie hodowali również nutrie, kozy, świnki i króliki miniaturki na sprzedaż. Króliki kupowali zazwyczaj mieszkańcy Poznania mieszkający w blokach, dla swoich pociech.

Państwo Samolak mają 2 dzieci, doczekali się 6 wnucząt i spodziewają się prawnuka. Mieszkając w Dopiewcu, od 63 lat obserwują zmieniający się krajobraz wsi, kiedyś wkoło nich rozciągały się same pola, wszyscy sąsiedzi uprawiali rolę i hodowali zwierzęta. Sami kiedyś posiadali wielogatunkowy sad. Sadzili grusze, jabłonie, czereśnie i śliwy. Na 1,5 morgowym polu znalazło się i miejsce dla 270 krzewów porzeczki i rajek z ziemniakami na własne potrzeby. 

Jubilatom gratulujemy, życzymy zdrowia i wszelkiej pomyślności.

BS foto. BS