Blisko 50% nauczycieli nauczania początkowego (klas I – III) i ponad 35% pracowników obsługi administracyjnej szkół podstawowych z terenu Gminy Dopiewo zadeklarowało uczestnictwo w testowaniu przesiewowym na obecność koronawirusa. Ogólnopolska akcja testowania, prowadzona od 11 do 15 stycznia, poprzedza powrót uczniów najniższych klas podstawówek do nauki stacjonarnej po 10 tygodniach (nauce online od 9 listopada, przerwie świątecznej i feriach). Badanie nauczycieli jest bezpłatne i dobrowolne, wykonywane jest za pomocą testu PCR (wymaz z nosogardła). Prowadzi je Sanepid we współpracy z wojskami terytorialnymi. Punkt mobilny, do którego zgłaszają się nasi pracownicy oświaty, znajduje się  obok stadionu przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu. Wyniki testów udostępniane są badanym za pośrednictwem internetowego konta pacjenta.

Na terenie województwa wielkopolskiego na testy zgłosiło się 9,5 tysnauczycieli (57%)  i ponad 6 tys. pracowników niepedagogicznych szkół. Nieco mniejsze zainteresowanie testowaniem wykazali adresaci akcji z naszej Gminy - do punktu pobierania wymazu zgłosiło się 84 spośród 171 nauczycieli prowadzących zajęcia w klasach I-III w ośmiu  gminnych szkołach podstawowych i 38 spośród 105 pracowników administracji i obsługi.

Deklaracje uczestnictwa w testowaniu zbierali dyrektorzy szkół, w celu wystawienia zleceń na badania w systemie teleinformatycznym przez Sanepid. - Dzwoniłam do każdego nauczyciela z naszej szkoły. Połowa kadry nauczycielskiej zadeklarowała udział w testowaniu, ale i jej podejście było w większości sceptyczne. Nie było hura-optymizmu – powiedziała nam Adrianna Napierała, Zastępczyni Dyrektor Szkoły Podstawowej w Dopiewie. - Nauczyciele zastanawiali się czemu to badanie ma służyć. Testowanie daje jedynie informację o stanie zdrowia osób z przetestowanej grupy w danym momencie i możliwość wykluczenia ze „startu” osób chorych, ale nic poza tym. Zachorować można przecież dzień po badaniu. Podczas kwalifikacji  na testy, prowadzonej przez Sanepid, 4 nauczycielki zostały wykluczone z badania, ze względu na wcześniejszą chorobę. Powrót  do nauczania stacjonarnego bezpośrednio po feriach jest dość ryzykowny. Nauczyciele, zamiast testów, woleliby badanie na obecność przeciwciał, wskazujących na odporność związaną z przechorowaniem, lub przesunąć ten moment w czasie, żeby uniknąć „efektu ferii”, a najlepiej mieć za sobą szczepienie - dodała.

Przedstawiciele rządu odpowiedzialni za Narodowy Program Szczepień wykluczyli szybsze szczepienie nauczycieli. Szef kancelarii Premiera - Michał Dworczyk powiedział, że możliwość zapisów nauczycieli  na szczepienia pojawi się nie szybciej niż w drugiej połowie marca lub na przełomie marca i kwietnia. Z kolei Minister Zdrowia - Adam Niedzielski wskazał na ograniczenia wynikające z wielkości dostaw szczepionek i ustalony harmonogram szczepień - po medykach, zostaną zaszczepieni seniorzy, ze względu na większe niebezpieczeństwo przechorowania, a po nich nauczyciele.

Od 18 stycznia nauka w szkołach podstawowych klas I – III powinna być prowadzona według wytycznych sanitarnych rządu, w tzw. „bańkach szkolnych” i z zachowaniem ścisłego reżimu sanitarnego.

AM

 

testujemy nauczycieli na covid-19