Pierwsze zapiski o wsi Dopiewo pochodzą z XIV wieku, do początków XV wieku pozostaje we władaniu Roya Dupiewskiego, herbu Portuga. W kolejnych wiekach stanowi własność rodów Górków i Działyńskich, a także Dzieduszyckich. Przed II wojną światową, dobrami zarządza hrabia Czartoryski.

W czasach zaborów, podtrzymywano polską historię, kulturę i tradycję m.in. w Towarzystwie Gimnastycznym Sokół (które w 1912 roku wybudowało własną salę gimnastyczną) czy Towarzystwie Śpiewaczym im. Stanisława Moniuszki. Krzewienie polskości, podtrzymywanie ducha narodowego wydało plon podczas Powstania Wielkopolskiego w grudniu 1918 roku: już 28 grudnia, wydano rozkaz zbiórki oddziału, który w kolejnych tygodniach Powstania Wielkopolskiego brał udział m.in. w zdobyciu lotniska na Ławicy, w walkach pod Zbąszyniem, a po przeformowaniu – w ramach 10 pułku Strzelców Wielkopolskich – w potyczkach z zaborcą nad Notecią.

II wojna światowa odcisnęła bolesne piętno także na tych terenach: lasy wokół Zakrzewa i Palędzia kryją masowe groby ofiar hitleryzmu. Pierwszych egzekucji dokonano tu w październiku 1939 roku, natomiast ostatnich mordów hitlerowcy dopuścili się w 1941 roku. Liczbę ofiar tych bezlitosnych egzekucji określa się na co najmniej  4 500 osób, przede wszystkim więźniów Fortu VII, a także studentów, nauczycieli akademickich, ufundowany przez Akademię Medyczną pomnik ku czci pomordowanych oraz 7 wspólnych zbiorowych kwater symbolicznie znaczą to miejsce pamięci.

W Palędziu, w 1918 roku, urodził się ojciec Marian Żelazek, nestor polskich misjonarzy, którego ponad 50-letnia praca w Indiach, m.in. we wiosce trędowatych, zyskała mu nie tylko szacunek i wdzięczność podopiecznych, ale i uznanie wspólnoty międzynarodowej: w 2002 roku, z inicjatywy Ruchu Maitri, o. Marian Żelazek uzyskał nominację do Pokojowej Nagrody Nobla. W 2008 roku, z inicjatywy mieszkańców Palędzia, postawiono obelisk na którym wyryto myśl, która przyświecała Jego życiu i działalności:”Nietrudno być dobrym,wystarczy tylko chcieć”.

W lipcu 2016 roku zespół archeologów zajmujący się okolicami Dąbrówki dokonał sensacyjnego odkrycia. Na terenie prywatnej inwestycji ziemia odsłoniła miejsce występowania grodu obronnego z X wieku n.e. Żadne poszlaki nie wskazywały na to, że mógł tu istnieć gród. Była jedynie mowa o osadach. Budowa grodu obronnego wymaga sporego wysiłku, pracy wielu ludzi. To zwiezienie mnóstwa ziemi na wały, wycięcie i zwiezienie tysięcy dużych drzew. Gród to inny przejaw organizacji miejsca.

Gród miał kształt pierścienia o średnicy 80 m. Zajmował 15 arów. Dawał schronienie mieszkańcom, których mogło tu mieszkać ok. 250-300 oraz mieszkańcom okolicznych osad. Miał 7-metrowe wały usypane z ziemi, o 10-metrowej podstawie. Drewniane ogrodzenie, wznoszone w grodach na wzór muru, zbudowane było z pni dorodnych  dębów. Osadzone pionowo pale wznosiły się na wysokość 5 m. Od strony północnej gród miał bramę wjazdową. Otoczony był fosą, która miała 10 metrów szerokości i była głęboka na 1,5 m. Zasilała ją zasobna wówczas w wodę rzeka – dziś będąca niepozorną rzeczką –  Wirynka. Wewnętrzny plac grodu prawdopodobnie mieścił do 30 chat ziemiankowych. Nie wiemy tego na pewno, bo teren wykopalisk dotyczy jednej trzeciej całości

Mieszkańcami grodu i okolicznych osad było plemię słowiańskie. Słowianie pojawiali się na tym terenie  w połowie VII wieku. Początkowo nie tworzyli jednak osad otoczonych wałami obronnymi i palami. Pierwsze grody powstawały pod koniec VIII i na początku IX wieku. W czasach nieco późniejszych zaczęto budować grody, jednak większość ówczesnej ludności zamieszkiwała nadal w osadach, które z nimi sąsiadowały. Grody promieniowały na osady w okolicę do kilku kilometrów i dawały ludności schronienie na wypadek zagrożenia. Najbliższa osada, utrzymująca stałe kontakty z grodem, mieściła się w Dąbrówce – na zachód od niego, na terenie rozrastającego się dziś osiedla mieszkaniowego.

Gród w Dąbrówce spłonął. Wskazują na to prowadzone badania. Z całą pewnością nie był utworzony według koncepcji protopaństwowej, jak u Piastów. Pożar najprawdopodobniej wzniecili najeźdźcy z Poznania. Gród  został opuszczony przez mieszkańców. Dlaczego tak się stało? Gród mógł być postrzegany jako konkurencyjny na tym terenie dla Poznania Piastów. Tworząc zręby organizacji, podporządkowywali oni sobie takie grody lub je niszczyli. Początkowo Piastowie organizowali się wokół grodów w Poznaniu, Gnieźnie, Ostrowie Lednickim i Gieczu. Wokół nich skupili się możni, którzy popierali ich działania, mające na celu dalej idącą organizację. Ówczesne ziemie dzieliły się na strefy wpływów, dla których znaczenie miały szlaki handlowe i grody.  Fortuna Piastów wyrastała z pomyślności wojskowej ich działań. Jej przejawem mogła być także eliminacja grodu w Dąbrówce. Na terenach podporządkowanych Piastowie upowszechniali własne grody lub przebudowywali istniejące, ustanawiając nad nimi kontrolę.